O Aplotita

Mały akt buntu wobec ślepoty na rzeczy zwyczajne

Kamyki ułożone w spiralę na plaży
Nie podważam piękna rzeczy skomplikowanych. Nie o to chodzi. Uważam jednak, że zachłysnęliśmy się rzeczami wielkimi i nieosiągalnymi. Zostaliśmy więźniami otaczających nas możliwości i wyborów. Chcemy żyć dwoma albo i trzema życiami jednocześnie. Tworzenie biżuterii z kamyczków znalezionych na plaży jest dla mnie praktyką celebracji oddania się wybranej ścieżce. Nie chcę, by każdy kolejny kolczyk był lepszy, piękniejszy i bardziej skomplikowany. Chcę po prostu podzielić się pięknem, które widzę.
Próbowałam wielu rzeczy, szukałam różnych hobby i prac. Co działo się naprawdę? Była to po części gonitwa za nowym, ekscytującym i nieznanym. Czytelniku, nie zrozum mnie źle. Ten proces jest ważny. Szukając i błądząc zbudowałam zaufanie do siebie. Przekonałam się, że mogę odnaleźć się gdziekolwiek i z kimkolwiek. Podróże i przygody życia sprawiły, że jestem gotowa podejmować nowe wyzwania. Sprawiła również, że ślepo gonię za ekscytacją.
Wśród nieocenionego chaosu ostatnich miesięcy moje serce wracało jednak do momentów najmniejszych uciech. Patrzyłam na górskie stoki pokryte pierzyną kolorów, słuchałam szumu morza, śpiewającego mi kołysankę do snu. Zbierałam kamyki i oglądałam dym kadzidełek tańczący w ostatnim świetle dnia. Przyszedł czas na uszanowanie mojego umiłowania do prostoty i pozostania przy niej. Bo czy idea niepraktykowana ma jakąkolwiek wartość?
Aplotita jest moją walką z paraliżującym kreatywność oczekiwaniem bycia idealną. To test pozostania przy podjętym wyborze i praktyka szanowania życiowej energii. Nie zgadzam się na to, by życie upłynęło mi beznamiętnie w braku umiejętności podjęcia decyzji, spowodowanym poczuciem stracenia innych możliwości.
W tym projekcie pozwalam sobie być prostą i naturalną. Nie wiem nic o kamieniach, które zbieram. Zbieram je, bo są ładne. Zbieram je, bo sprawia mi to przyjemność. Niech ten projekt będzie dla mnie czymś, w co mogę zagłębić się stopniowo. Z czasem pewnie zdobędę wiedzę o kamieniach, materiałach, technikach. Teraz jednak ufam sobie i pozwalam docenić pierwszy krok. Prosty i chwiejny.
— Barbara